Naprawdę małe zakupy!

Cześć dziewczyny :),

   Przez jeden dzień miałam utrudniony dostęp do bloga, a to wszystko przez to, że mój monitor postanowił mi spłatać figla i się popsuł. Najlepsze jest to, że mama dzień wcześniej się tak cieszyła, że nic się w domu nie psuje. W każdym bądź razie musiałam wydać 300zł, więc moje zakupy kosmetyczne w tym miesiącu są mniejsze. Może to i lepiej, bo nie kusiło mnie na wydawanie na jakieś zbędne rzeczy. Do tego jestem bez pracy i strasznie mnie to denerwuje.
   W każdym bądź razie nie będę Wam marudzić tylko po prostu przejdę do rzeczy, czyli do moich zakupów. Można je w sumie podzielić na kilka części: te apteczne, drogeryjne i internetowe.
Zacznę od aptecznych, ponieważ ich jest najwięcej. 


Przez internet zamówiłam w Aptece Dbam o Zdrowie tabletki Visaxinum, które poleciła mi dermatolog. Cena to ok.20zł/30sztuk.


Od wczoraj zaczęłam kurację zobaczymy co z tego wyjdzie. Oczywiście po miesiącu dam Wam znać. Póki co mogę Wam powiedzieć, że ohydnie smakują!
Jak wiecie nie byłam zadowolona z pierwszej wizyty u dermatologa. Mimo to wykupiłam receptę na Klindacin T. Stosowałam go dwa razy dziennie przez 3-4 dni i powiem Wam, że obserwowałam pogorszenie stanu mojej skóry. Dlatego odstawiłam go. Nie wiem czy wrócić do niego pomimo wszystko czy sobie odpuścić.


 Do tego tonik pichtowy, który jest bezalkoholowy. Wiem, że tonik pichtowy większość z Was robiła sama mieszając naftę kosmetyczną z olejkiem pichtowym. Ja jednak postanowiłam wypróbować już gotowy produkt, jeśli nie zadziała to wtedy pobawię się w chemika. Cena to ok. 8zł. 


 Ostatnim produktem jaki wpadł do mojego wirtualnego koszyka jest nafta kosmetyczna z olejem rycynowym. Kosz to ok. 6zł. Kupiłam ją głównie z myślą o moich włosach. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi. 

Kolejna "partia" zakupów to zakupy typowo drogeryjne. Jest ich naprawdę mało. 

  
Żele Radox są teraz mocno reklamowane w telewizji, może to mnie skłoniło to zakupu. No i pewnie cena, bo ta w Tesco to jedyne 4,99zł. Mój facet mnie niestety poganiał i zapach nie należy do moich ulubionych. Więcej Wam na pewno o nim napiszę za jakiś czas.
I tu Was zdziwię, ale nie kupiłam nic więcej :). Chyba faktycznie muszę mieć albo dobre zapasy niczym chomik albo stałam się aż tak oszczędna.




No i na sam koniec zostały zakupy internetowe.
Wiele z Was kusiło na swoich blogach kosmetykami ze sklepu Kalina, więc stwierdziłam że kupię sobie krem na noc. W końcu takiego nie mam, a przy okazji sprawdzę czy kosmetyki są warte uwagi. A zamówiłam dokładnie krem Bajkał Detox dla skóry tłustej. Jestem bardzo ciekawa działania. Na uwadze już mam inne kosmetyki z tego sklepu :).
Ten krem kosztował mnie 19,50zł/50ml + przesyłka 7zł.

To na tyle :). Prawda, że mało? A jak Wasze zakupy?

Pozdrawiam ;*.


31 komentarzy:

  1. Ja też na razie się powstrzymuję i staram oszczędzać i zużywać dostępne kosmetyki:)

    Nie widziałam nafty z rycyną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny nagłówek, taki jesienny:)
    Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii o tym toniku, daj znać koniecznie bo sama bym takowy wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem ciekawa kramiku Baikal :) czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na recenzję żelu Radox :) jakie zmiany kochana na blogu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba było w końcu coś odświeżyć :)

      Usuń
  5. tonik pichtiolowy jest ostatnio bardzo popularny, ja nie lubię jego zapachu

    OdpowiedzUsuń
  6. ja po swoich ostatnich zakupach też na razie muszę się pohamować przed nowymi zakupami ;p
    będę czekać na recenzję tych tabletek Visaxinum

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja staram się kupować ostatnio jak najmniej. Czekają mnie duże wydatki, więc ograniczam się do niezbędnego minimum. Zero zachcianek :(

    OdpowiedzUsuń
  8. z tymi maściami i żelami na receptę to jest tak, że wiekszość na początku pogarsza stan skóry... Po prostu musi się "oczyścić" potem jest już tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak na moja kieszen to i tak spore zakupy:D
    bardzo ciekawa jestem tego toniku bo mam ochote wlasnie pobawic sie w mieszanie i nie wiem czy warto :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mówi sie, ze im gorzejs cos smakuje, tym lepiej dziala :D buziaki, zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo zainteresował mnie ten tonik pichtowy, koniecznie napisz o nim coś więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wcale nie takie małe ;).Ciekawa jestem tej nafty kosmetycznej ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. ja bym chyba spróbowała dalej smarować . Czasem tak jest, że najpierw stan skóry sie pogarsza a wtedy zaczyna byc coraz lepiej ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Tonik pichtowy wychodzi cenowo w sumie podobnie jak nie tanije;) bo sam olejek pichtowy kosztuje 8zł więc dobry zakup!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. no widzisz, wszystkim blogerkom się coś psuje :P ja teraz jadę od tygodnia na laptopie chłopaka bo mój jest na gwarancji i wymienią mu głośniki które pierdzą :) daj znać jak sprawuje się nafta bo uwierz lub nie ale nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o nafcie chętnie poczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja przerzuciłam się teraz na naturalne kosmetyki, maseczki itp. Bardziej mi pomagają :> A co do twojego komentarza, to nie uważam, że są takie ładne, ale dziękuję bardzo- miło mi :***

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej, a jak tam kryzys w związku? Zażegnany? :) :*

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawa jestem tego kremiku na noc. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiesz, w moim związku też przez dłuższy czas było strasznie więc powiedzieliśmy sobie, że robimy przerwę. Chyba potrzebuję czegoś nowego i nie mam ochoty się dusić, chociaż jesteśmy... byliśmy razem przez ponad 3 lata. Czasem nie warto reperować na siłę. To znak, że trzeba coś zmienić...

    Z tymi facetami to same problemy, no nie?

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniecznie powiedz potem coś o tym toniku, ciekawa jestem jego działania! A zakupy to wcale nie takie małe :)
    ________
    obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak ohydnie smakują to oznacza ,ze będą skuteczne , przynajmniej mam taką nadzieje :P

    OdpowiedzUsuń
  23. czekam na recenzję tabletek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam płukankę z dodatkiem nafty :)

    OdpowiedzUsuń
  25. małe ale przemyslane zakupy - takie ciesza mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Może ten preparat od dermatologa miał na początku oczyścić twarz i dlatego zaobserwowałaś pogorszenie cery? A potem byłoby już lepiej? Może daj mu jeszcze jedną sansę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię do niego jeszcze jedno podejście, może nie zawiedzie :)

      Usuń
    2. no właśnie miałam pisać, że na początku zawsze jest gorzej, bo cera musi się oczyścić, dopiero później będzie lepiej :) więc daj mu jeszcze jedną szansę:P

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...