Laminowanie włosów - szał dotknął też mnie + MÓJ BLOG JEST NA FACEBOOKU :).

Hej dziewczyny :),

   Gdy wróciłam z Bułgarii na wielu Waszych blogach czy kanałach YT można było usłyszeć i poczytać o laminowaniu włosów. Już nawet nie wiem od kogo wyszedł ten pomysł. Ale w każdym bądź razie musiałam go wypróbować!
   Laminowanie włosów żelatyną spożywczą no kto by pomyślał, a jednak! Myślę, że nie trzeba Wam już wiele o tej metodzie opowiadać, bo obiegła już blogowy świat ;). W każdym bądź razie moja mieszanka "wybuchowa" wygląda tak: 1 łyżka żelatyny + 3 łyżki gorącej wody + 1 łyżka odżywki/maski z BingoSpa (uwielbiam jej zapach). Nie wiem czy to dobre proporcje, jeśli nie to oświećcie mnie!

 (tutaj sama żelatyna z wodą)


(tutaj już żelatyna w trakcie mieszania z wodą i odżywką)

Co robiłam krok po kroku?
1. Umyłam włosy i po pewnym czasie nałożyłam na nie moją mieszankę (w rękawiczkach),
2. Nałożyłam czepek, na to ręcznik i siedziałam ok. 45 min próbując się skupić na domowych zajęciach,
3. Po 45 minutach spłukałam z włosów mieszankę.


Myślę, że nie ma co tu się rozpisywać po prostu pokażę Wam efekt przed:


I po:


 (na zdjęciach wyszły mi rude włosy uprzedzę pytania nie farbowałam, w słońcu mam taki odcień)

Moje spostrzeżenia:
Samo nakładanie nie należy do najprzyjemniejszych, ponieważ na włosach tworzy się taka dziwna skorupa jakby ktoś nam wylał coś słodkiego na włosy i się maksymalnie posklejały. Do tego sam zapach żelatyny nie należy do najprzyjemniejszych, ale po spłukaniu nie czuć tego zapachu (uff) tylko w moim przypadku został zapach odżywki.
Co do efektów to szczerze powiedziawszy nawet pogorszył się wygląd moich włosów! Fakt faktem mam zniszczone końcówki (ponieważ wróciłam do suszarki :(), ale to laminowanie mi je okropnie uwydatniło i do tego widoczne jest cieniowanie włosów (czego nie lubię, a moja fryzjerka się zawsze na nie upiera). Włosy miękkością nie grzeszą. Lepiej wyglądają po odżywkach niż po tym całym laminowaniu.
Na mnie metoda się nie sprawdziła, ale wiem że inne blogerki sobie chwalą! Nie wiem może zrobiłam coś nie tak, jeśli tak to proszę oświećcie mnie! Zrobię na pewno podejście numer 2, ale jeśli będzie taki sam efekt to odpuszczam.


A tak z innej beczki to stworzyłam fanpage swojego bloga na facebooku :). Oczywiście będzie mi miło jeśli klikniecie to sławne "lubię to!". Ale jeśli nie to zapraszam chociaż do odwiedzin :). 

http://www.facebook.com/ZauroczonaKosmetykami

Pozdrawiam i przypominam o trwającym konkursie!

53 komentarze:

  1. u mnie też bez efektów, ale powtórzę z ciekawości 'zabieg' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli widzę nie jestem jedyna... eh

      Usuń
  2. oj, akurat Tobie to laminowanie nie służy, ja muszę kiedyś sobie je zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi tez nie posłużyło - lekki puch;/ Jednak po kilku godz. było lepiej;]

    OdpowiedzUsuń
  4. mi wyszłoby podobnie... wydaje mi się, że to wina przesuszonych włosów ;)

    /Agusiak747

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, faktycznie po laminowaniu wyglądają gorzej... Ja też mam zamiar spróbować, więc na pewno dam znać jak sprawa się ma u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam w paru relacjach, że nie wszystkim spodobał się ten zabieg. Ja raczej tego nie spróbuję, boję się tej skorupy na włosach, wolę nałożyć "normalną" odżywkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi coś tam wyszło ;p Prostsze na pewno troszkę były ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja musze spróbować dopiero:) Choć też nie jestem pewna co do tych proporcji bo wszędzie pisze inaczej o.O

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie było lepiej a zwykle nowinki mi nie służą

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja czytałam na paru blogach, że ten zabieg wysuszył końcówki i nie wszystkim on służy, może tak właśnie jest w Twoim przypadku :) Ja wolę nie eksperymentować i zostaje przy klasycznych odżywkach :)
    Pozdrawiam,
    Blond and wavy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jeszcze nie próbowałam :)
    Najważniejsze, że cała historia na poczcie dobrze się skończyła, bo chyba bym ich tam rozniosła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wredna baba :) Mogła już wziąć to, co dostała w paczce :)

      Usuń
  12. rzeczywiscie wlosy przed wygladaly lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  13. nie próbowałam jeszcze tego sposobu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę się zdziwiłam,zanim przeczytałam, że nie jesteś zadowolona, bo nie bardzo widziałam różnicę przed i po. Nie słyszałam wcześniej o tej metodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różnica była i to wielka... włosy tragedia!

      Usuń
  15. Mi też laminowanie nie przypadło do gustu... Wolę już nałożyć na końcówki jakąś bombę silikonową, chociaż nie za bardzo lubię się z silikonami...

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba się nie skuszę na to cale laminowanie bo czasem mi się pogorszą włoski i co :D rzeczywiście bardziej uwydatniło sie Twoje cieniowanie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brak słów po prostu :( dobrze, że po myciu mi to zeszło!

      Usuń
  17. nie wszystkim dobrze wychodzi, to ja się za to nie biorę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem, o co chodzi z tą żelatyną (!), ale efekt tragiczny, niestety... :(( Wyszło dokładnie na opak-tyle się robi, żeby włosy tak właśnie nie wyglądały ;) pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tyle się robi! Bo i olej vatika i różnego rodzaju odżywki, a tu bęc. Ale dało się naprawić, więc to najważniejsze!

      Usuń
  19. Zabieg laminowania dostarcza wlosom protein. Nie do każdego rodzaju wlosow taka dawka moze posłużyć.polecam wymiesznie z kilkoma kroplami olejku migdalowego,oraz poczytaniu o porowatosci wlosow-to powie nam wiele jakie zabiegi czy oleje powinnismy dostarczać. Ja miałam taka ochotę na olej kokosowy,wszystkie dziewczyny sobie chwalily a ja miałam siano,tłuste i w ogóle szkoda gadac. Zrobiłam 4 podejścia i sobie odpuscilam. Pózniej trafiłam na informacje o porowatosci włosa i faktycznie o mojej porowatosci wlosow było ze te składniki tylko pogorsza stan wlosow. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że badałam tą porowatość u siebie i nie zaobserwowałam jej u siebie. Jedyne co to rozdwojone końcówki, ale nic poza tym. No i olej kokosowy mi nie szkodzi, a widzę po nim mega rezultaty.
      Nie każdy zabieg sprawdza się na włosach. Ten się na moich nie sprawdził, ale może odkryje swój ulubiony, domowy zabieg :).

      Usuń
    2. * nie że jej nie ma, ale jest niska :)

      Usuń
  20. ja chyba sobie odpuszczę to laminowanie.

    OdpowiedzUsuń
  21. gdzies juz o tym czytałam, ale jakoś nie przemawia to do mnie ;(
    pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kurcze, ale te opinie są podzielone... sama już nie wiem czy próbować. Ale chyba warto chociaż raz zobaczyć jak się u mnie sprawdzi...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja myślę nad tym laminowaniem, może kiedyś się przełamię heh :) Na razie musze je dobrze odżywiać i regenerować bo im dzisiaj zafundowałam dekoloryzację więc laminowanie odlożę na inny czas :)

    Buziaki:**

    www.ewulette.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie też były średnie efekty, poza ładniejszym skrętem nic (notka jest na blogu :)) ale zrobiłam podejście numer dwa i...było gorzej :( więc odpuszczam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro tak to ja chyba nawet nie robię drugiego podejścia ;/

      Usuń
  25. Ładne masz włosy :) Podoba mi sie ich kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczne włosy ;d

    --
    Zapraszam Cie na mojego bloga :
    made-in-lena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję za komentarz, moja imienniczko ;)
    Też laminowałam włosy, ale tylko 2 razy, za pierwszym razem byłam zachwycona, a potem klapa..

    OdpowiedzUsuń
  28. kurcze a chciałam laminować ale nie byłam przekonana do tego i z tego co czytam na kilku blogach to efekty średnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. No dawno nie nie było bo zwaliło mi się sporo rzeczy na głowę ale chyba powolutku wracam ;)

    Na mnie na szczęście laminowanie podziałało idealnie i teraz dwa razy w tygodniu laminuję włosy bo widzę, że poprawia się ich wygląd :) ale to pewnie tak jak z odżywkami - nie na każdego podziała ;) a proporcji używałam takich jak Ty :)

    Pozdrawiam :*

    PS.: dobrze, że przypomniałaś o konkursie :P akurat zmyłam pazurki to chyba coś na nich stworzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdziło laminowanie :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Dotrwałaś do końca? :D
    Dużo tych pytań..

    OdpowiedzUsuń
  32. No bo jestem oryginalna, zamiast misiu mówię niedźwiedziu, czasami to zdrabniam i jest niedźwiadek, chociaż nie wiem czy to ma coś wspólnego z czułością ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. ciekawy blog! zapraszam do mnie.
    www.piekno-nastoletniego-swiata.blogspot.com
    obs!

    OdpowiedzUsuń
  34. kurcze, nie fajnie to wygląda :( / http://murphose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. ciekawy pomysł z tym laminowanie, nie słyszałam o tym i chyba muszę nadrobić zaległości:):)
    również obserwuję
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. to raczej nie będę się w to bawić :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam, ciekawy blog, zapraszam do siebie
    http://inmylittlebathroom.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja też wczoraj wzięłam się za laminowanie. Widziałam tyle świetnych efektów, uznałam że spróbuję. Jednak u mnie stało się to samo, co u Ciebie! Miałam wrażenie, że zabieg wyciągnął wszystko, co w moich włosach najgorsze. Za to dziś, czyli dzień po jest nieco lepiej. Odczekam jeszcze kilka dni i na pewno opiszę efekty u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Coś czuję że i ja będę laminować... :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kochana, masz tylko tę maską Bingo czy inne też:>?

    OdpowiedzUsuń
  41. Duzo duzo lepszy efekt daje mieszanka z olejkiem rycynowym, wlosy sa gladkie i blyszczace a po kilku zastosowaniach u mnie zauwazylam ze koncowki juz nie rozdwajaja mi sie tak mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie taki sam efekt jak u Ciebie. a już myślałam że to moje włosy są jakieś dziwne ^^ chyba nie mam co próbować kolejny raz.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...