Oparzenia, czyli moja zdolność do robienia sobie krzywdy.

Hej dziewczyny :),

   Już jakiś czas temu zawiązałam współpracę z Agencją Werner i Wspólnicy, dzięki której miałam i mam możliwość testowania maści na poparzenia te słoneczne jak i wywołane np. tym, że jestem ofermą i jestem w stanie mnie oparzyć wszystko w domu jak i poza nim. Tym razem przy ostatniej wyprawie na motorku z moim mężczyzną nad wodę przyodziałam krótkie spodenki. Nie wiedząc, że jego wydech się nagrzewa i może oparzyć. I tak o to na mojej nodze mam obręcz, kółko przez poparzenie wydechem.
   Zaraz po powrocie w moje ręce wpadła maść, którą dostałam dzięki współpracy i się bardzo ucieszyłam, że ją mam i że w końcu mogę wypróbować jej działanie. Jak wiecie po nieleczonych oparzeniach często zostają blizny i taką mam na brzuchu, bo zaniedbałam. Teraz nie chcę mieć następnej, mimo że dla mojego faceta to by była fajna pamiątka na moim ciele.

A o jakiej maści mówię? Mówię o neoViderm w zasadzie to emulsja do skóry, ale mnie bardziej przypomina swoją konsystencją maść. 



"Emulsja wskazana do stosowania w przypadku poparzeń słonecznych, lekkich oparzeń, podrażnień i stanów zapalnych skóry pociągających za sobą zaczerwienienia (radioterapia, peeling chemiczny, drobne otarcia). Dzięki swojemu działaniu nawilżającemu i ochronnemu emulsja NEOVIDERM koi i przynosi ulgę skórze, wspomagając fizjologiczne procesy prowadzące do jej normalizacji."

Co do samej emulsji to są 3 ważne informacje:
1. Nie zawiera ona filtrów słonecznych,
2. Nie należy jej stosować na otwarte rany i uszkodzoną skórę,
3. Należy unikać kontaktów emulsji z oczami.

Sposób użycia:
Nanieść obficie emulsję na podrażnioną skórę i pozostawić ją do całkowitego wchłonięcia. Jeśli  to konieczne nanieść emulsję ponownie. Nie wchłonięta warstwa produktu zapewni dłuższą ochronę. Stosować nawet kilka razy w ciągu dnia, aż do całkowitego unormalizowania się stanu skóry lub zgodnie z zaleceniami lekarza.


Działanie:

(aż pozwoliłam sobie o większą czcionkę) 

Pierwszy dzień mojego oparzenia wyglądał mniej więcej tak - 



Po 3 dniach wyglądało mniej więcej tak - 


Oparzenie zmieniło kolor na lekko brązowawy z czerwonego oczywiście i widać gojącą się skórę.


Teraz prezentuję się mniej więcej tak. Widać, że ślad po oparzeniu znika za co chwała tej emulsji! 

Myślę, że działanie przedstawiłam na zdjęciach. Nic dodać nic ująć. Maść, przepraszam emulsja działa jak powinna.
Co do zapachu jest on dość specyficzny, sama nie umiem go określić. Na pewno nie wyczujemy w nim najdroższych kosmetyków  ani najgorszych leków.
Emulsja produkowana jest we Włoszech, więc nie wiem jak z dostępnością w naszych aptekach, ale sądzę, że warto popytać, bo lato poparzenia słoneczne jak wiadomo zdarzają się praktycznie każdemu, a o oparzeniach przez cały rok nie wspomnę. Jej cena to około 30zł przy pojemności 100ml. Więc jak dla mnie okej. Cena adekwatna do pojemności.
Produkt na pewno dostępny w sklepie internetowym www.sklep.ganassini.pl/ www.ganassini.pl .
Wszystkim ciapom takim jak ja, polecam ;).


Fakt iż produkt dostałam za darmo w ramach współpracy nie wpłynął na moją ocenę. Dziękuję Agencji Werner i Wspólnicy za możliwość przetestowania emulsji.

23 komentarze:

  1. Kocham Neoviderm, sama sie nim ostatnio smaruje, bo sie rowniez poparzylam na sloneczku ;pp

    OdpowiedzUsuń
  2. w sumie, jak na takie niewielkie oparzenie, po 3 dniach z maścią czy bez wyglądałoby tak samo ;p a wiem to z własnego doświadczenia, bo oparzyłam się ostatnio żarem ze szluga i zrobił mi się bąbel, przebiłam i zagoiło się pięknie nawet w 2 dni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe, ale mój facet ma bliznę po takim oparzeniu, a ja wolę nie mieć :)

      Usuń
  3. Oo, przydatny dla mnie post...
    Co do twojego komentarza- gdzie pracujesz?;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz co pracuję w InPoscie :) mam taką "budę" w jednym markecie i przyjmuję opłaty, listy i paczki :)

      Usuń
  4. Dostałam ten krem do przetestowania i jestem bardzo z niego zadowolona, szczegolnie ze nie mam daru szybkiego opalania sie i jak juz sie opale, to na czerwono wlasnie i jest on wtedy idealny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. shinybox. pl/ ?ref=468c2eb (wystarczy usunąć spacje między wyrazami).
    Darmowe kosmetyki do testowania już w tym miesiącu. Polecam gorąco. Za nic nie płacisz :)

    https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/339470_332688446814879_1471905246_o.jpg tutaj link do zobaczenia co w tym miesiącu jest dostępne. Nie bój się to nie są wirusy, .jpg znaczy ze zdjęcie. .exe że plik wirusowy, także bez obaw.
    Na dole klik zarejestruj się.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie slyszalam o tej masci. Ja na oparzenia sloneczne ostatnio kupilam sobie żel chlodzący soraya i powiem ci ze jest bardzo dobry:)

    zapraszam na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie slyszalam o tej masci, ale skoro tak dobrze dziala, to grzech jej nie miec:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Straszne. Zamykałam oczy czytając to, aby tylko nie zobaczyć zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać szybkie efekty :) oby się zagoiło i nie zostawiło śladu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam takie zdolności :P Z tym, że ja jednak mam częściej poparzenia słoneczne...

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję:) ja mam pełno blizn! ale nigdy niczym nie smarowałam i są widoczne niestety. następnym razem muszę zaopatrzyć się w coś podobnego:)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie używałam, ale widać, że działa. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama go uzywam i uwazam, ze naprawde dziala! Szykuje notke na jutro o nim wlasnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie zapisało mi wczoraj wypowiedzi :< w każdym razie widać że znika, mam nadzieję że nie zostanie ślad mimo chęci Twojego chłopaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam styczności z tym produktem, ale po zdjęciach Twoich widać że działa ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę niezłe ;)
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze że się Tobie szybko goi :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Dwa lata temu prostownica spadła mi na rękę i po dzień dzisiejszy mam szramę. Nic nie pomogło :(

    OdpowiedzUsuń
  19. cena rzeczywiście mała.. :)
    mi jakoś te blizny po oparzeniach schodzą, ale może to dlatego ze porządnie to się nigdy nie oparzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja w tamtym roku oparzyłam się gorącym tłuszczem, kapnął mi na rękę i do tej pory mam ślad, w sumie teraz gdy mam opaloną rękę nie widać tego wcale,ale w zimie widać blizne, może gdy nadejdzie zima skusze się na ta masc :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...