Baza pod cienie firmy Hean.

Cześć Wam Moje Drogie :),

Gdy pokazałam Wam bazę pod cienie firmy Hean przy jakiś zakupach większość z Was nigdy o niej nie słyszała (przynajmniej takie głosy były w komentarzach). Dziś wzięłam się za siebie i postanowiłam napisać recenzję tego kosmetyku. Mam nadzieję, że się przyda :).

Od producenta:
"Utrwalająca i wygładzająca baza pod cienie prasowane i sypkie. Wzmacnia intensywność koloru, utrwala cienie i ułatwia ich aplikację. Nie pozostawia tłustego filmu."


Konsystencja i pojemność:
Bardzo przyjemna, przypomina trochę błyszczyk w słoiczku, ale nie jest tłusta. Jest dość zbita, ale ciepło naszego paluszka sprawia, że nakładanie nie robi nam większej trudności.
Minus dla osób o długich paznokciach, bo wchodzi pod paznokcie :(. Ale to norma!
Pojemność to aż 14g.


Zapach:
Mnie osobiście przypomina zapach jakiegoś kremiku dla dzieci, ale to moje odczucie. W każdym bądź razie jest bardzo delikatny i nie drażniący.

Cena i dostępność:
I tu zaczynają się przysłowiowe schody. Ponieważ firma Hean nie jest aż tak dostępną firmą. Ja musiałam się też trochę nachodzić, a i tak znalazłam przypadkiem będąc w Strzelinie w małej drogerii za cenę 12,60 (dla mnie osobiście cena jest niska jak na bazę).
Wykaz dostępności kosmetyków Hean znajdziemy TUTAJ. Wiadomo ceny są różne.
Ja wiem, że Drogerie Vica mają całą szafkę tej firmy :).


Działanie:
I odpowiedź najważniejsza na pytanie "czy warto zakupić?". Moim zdaniem warto, między innymi przez cenę na tle wszystkich baz jakie znam jest najtańsza. Ale nie tylko ze względu na cenę, bo słowa producenta nie są wyssane z palca. Baza wzmacnia intensywność cieni, przedłuża ich pobyt na naszych powiekach (bez naruszenia spokojnie wytrzymuje cały dzień), wygładza i nie pozostawia tego ohydnego tłustego filmu, którego nienawidzę! Dodatkowo ułatwia naprawdę aplikację, nigdy tak przyjemnie nie rozprowadzało mi się cieni i nigdy nie lubiłam tego robić.
Baza jest bardzo wydajna, może nie używam jej codziennie, bo nieraz nie mam ochoty/czasu na pełny makijaż oka, ale po tym ile razy już jej użyłam widzę, że będzie mi starczyła na długo. Nie trzeba naprawdę zużywać pół palca bazy by cień się trzymał. 
Wygodne opakowanie, bardzo mocne, które nie ma szans by nam się rozleciało (mówię o takim normalnym użytkowaniu, bo wolałabym jej nie zrzucać z 6 piętra mojego bloku) ;). 
Co prawda nie wypróbowywałam jak radzi sobie z cieniami sypkimi, bo takich nie używam, więc się nie wypowiem na ten temat.


Potwierdzenie intensywności na cieniu perłowym Miyo numerek 18 o ile się nie mylę. 


Potwierdzenie intensywności na cieniu matowym Bell (podwójny matowy cień do powiek nr 501).

Chyba teraz mi wierzycie? :)

MOJA OCENA 6/6!*

*Jest to moja pierwsza baza, więc nie miałam do czynienia z innymi kosmetykami tego typu.

39 komentarzy:

  1. też ją zakupiłam jako moją pierwszą bazę, miesiąc później kupiłam drugą dla Mamy :)
    używam prawie pół roku, a ubytek może 1/6... bardzo ją lubię :) świetna za niewielkie pieniążki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda! dobry produkt za niewielkie pieniążki! :)

      Usuń
  2. Mam ją i uważam, że jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czaję się na nią od jakiegoś czasu więc dziękuję za przydatną recenzję ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie podbija kolory
    tej nie miałam
    ja mam z ArtDeco (też moja pierwsza) i jak wiesz nieprędko ją zużyję :)
    ale może następną będzie ta z Hean? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam inną bazę ale o niej w przyszłym tyg ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam w takim razie na recenzję ;)

      Usuń
  6. Też kupiłam nie dawno tę bazę, bo na wielu blogach czytałam same pochlebne recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie uzywam kolorówki, dlatego temat baz jest dla mnie obcy :)
    Pozdrawiam, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z nieba spadł mi ten post, Justynko! :)) Potrzebuję fajnej bazy, aby przygotować makijaż imprezowy. Ta na pewno się nada, już to wiem. Tylko tak ciężko z dostępnością... :(( pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo Kochana! :) zawsze do usług!

      Usuń
  9. Kończy mi się baza Ingrid, więc może tej wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Można ją też spotkać w drogerii Jasmin, ale za 15,99zł :/ Z braku innego źródła kupiłam ją tam. Niedługo sama ją przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wydawało by się, że w takich sieciach jest taniej ;/

      Usuń
  11. super, jak na razie mam z Pierre Rene i jest genialna

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tej bazy. Szkoda, że dostępność jest kiepska, bo chętnie bym ją sobie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie nam tej bazy :( ale słyszałam o niej wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. czaje się już od dłuższego czasu na tą bazę, ale nigdzie nie mogę na nią natrafić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo niestety ale dostępność kiepska :(

      Usuń
  15. Ja już wypatrzyłam gdzie mogę ją dostać u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam i bardzo lubię:) Ma zupełnie inną postać niż reszta baz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ją i nie wyobrażam sobie bez niej make upu.

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja jej nie mam :( mam nadzieję że ją niebawem kupię

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam ją, jest świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O to jest COŚ, jaka różnica! Muszę mieć tą bazę!

    OdpowiedzUsuń
  21. kurcze mi by się nie chciało tak specjalnie jej szukać:P chociaż może jak na nią przypadkiem trafie to się skuszę bo cena fakt zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wow!!! świetna jest ta baza :O myślałam, że najlepsza jest artdeco a tu niespodzianka

    OdpowiedzUsuń
  23. też ją mam; wydaje mi się że tak mocno nie podbija mi cieni ze Sleeka ale przedłużenie trwałości jest fantastyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. dużo dobrego się o niej naczytałam... jak kiedyś skończy mi się moja z Ingrid to ją sobie zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam o tej bazie dużo pozytywnych opinii, muszę jej poszukać może znajdę w jakimś sklepiku u siebie :) efekt po jest rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  26. Ooo mamo, ten zapach żelu jest genialny ♥ pachnie jak lizaki chupa-chups śmietankowo-truskawkowe ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie się nie sprawdziła. Uwielbiam za to bazę art deco :)

    OdpowiedzUsuń
  28. baza faktycznie podbija kolor cieni i przedłuża ich rzywotność lecz mnie niestety uczulała

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam ją. :) Nie wyobrażam sobie bez niej makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba muszę się w nią zaopatrzyć ;)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...