Puder bambusowy z Biochemii Urody.

Hej dziewczyny :),

Wiele z Was czeka na recenzję pudru bambusowego, więc stwierdziłam że koniec trzymania Was w niepewności i siadam do tworzenia recenzji.
Długo zanim go zamówiłam zastanawiałam się Kryolan, Paese czy puder bambusowy. Nie wiedziałam tak naprawdę jak się na mnie sprawdzi, ale za kwotę 14,80 mogę zaryzykować.



"Łodygi bambusa są niezwykle bogate w roślinne związki krzemu (krzemionkę). Puder bambusowy otrzymuje się z ekstraktu z rdzenia łodygi, poprzez odpowiednie rozdrobnienie do postaci zmikronizowanego pyłku, którego cząsteczki mają wielkość do 5 mikronów. Jest to bardzo drobny puder, którego wielkość cząsteczek nadal mieści się w granicach bezpieczeństwa w zastosowaniu na skórę i jest akceptowana przez firmy produkujące tzw. naturalne kosmetyki."

Puder jest szczególnie polecany do cery tłustej, ponieważ posiada silne właściwości matujące i wygładzające. Oprócz tego działa antybakteryjnie i łagodząco (wspomaga gojenie się wyprysków).
Puder możemy stosować na krem, na podkład, mieszając z innym pudrem np. sypkim. Ja nakładam na podkład bądź mieszam z innym pudrem.  




Puder dostajemy w bardzo wytrzymałym, granatowym opakowaniu. Dodatkowo jest on zabezpieczony nakładką, by puder nie wysypywał się gdzie się tylko da.
Gdy tylko przyszła paczka stwierdziłam, że muszę go wypróbować. Pierwsze wrażenie było dość dziwne, nie zachwycił mnie tak jakbym tego oczekiwała. Lecz dziewczyny nie poddawałam się, za pierwszym razem często ciężko jest stwierdzić jak na nas działa dany kosmetyk.


Dziś mija mniej więcej drugi tydzień odkąd stosuję puder. I mogę o nim powiedzieć więcej.
Jest to oczywiście dziewczyny puder transparenty, więc nie musimy się bać że zrobi z naszej twarzy jakiś efekt ducha. Gdy nakładam puder (ja to robię pędzlem) zauważyłam uciążliwe osypywanie się. Mam go na połowie swoich rzeczy przy nakładaniu, więc czasem jest to bardzo irytujące, ale można sobie z tym poradzić. Dodatkowo lubi podkreślać nasze jakieś suche skórki, co nieraz jest uciążliwe.
Pewnie najbardziej Was ciekawi jak w przypadku matu. Otóż tu moje wielkie zaskoczenie. Bo moja cera jest baaaaardzo tłusta! I najczęściej puder matowił mi buzię na ok. 2,5h, a później zestaw ratunkowy w ruch i szukałam toalety. W przypadku pudru bambusowego moja buzia zaczyna się świecić po ok. 4 godzinach, ale i tak nie jest to tak intensywne świecenie jak wcześniej, przez co buzia wygląda zdrowiej. Jeśli mam przy sobie bibułki matujące to opanowuję to nimi, a jeśli nie to zwykłą chusteczką higieniczną.


Gdy nie wychodzę z domu to używam go po prostu na sam krem wtedy czuję się bardziej komfortowo. Wczoraj mat zaobserwowałam przez 7 godzin gdy użyłam go na krem ;O. Za co chyba muszę zrobić owację na stojąco ;).
Jeśli chodzi o działanie gojące i łagodzące to zauważyłam, że jeśli jakaś "niespodzianka" mi wyskoczy to jest ona na mej twarzy krócej niż zawsze była.

Samo wydobycie pudru nie należy do zadań najtrudniejszych. Wystarczy lekko potrząsnąć opakowaniem by puder wydostał się przez 20 dziureczek (specjalnie dla Was policzyłam). Moim zdaniem puder jest bardzo wydajny, bo mam wrażenie, że wciąż jest go tyle ile było na samym początku.
Jego pojemność wynosi 50ml, czyli 10g.


Podsumowanie:
Plusy:
+ bardzo długi mat nawet 7 godzin
+ działanie gojące i łagodzące
+ wydajny
+ cena
+ wygodne opakowanie
Minusy:
- podkreśla suche skórki
- osypuję się przy nakładaniu

Mimo wszystko polubiłam ten puder i za taką cenę jestem w stanie pozostać mu wierną :). Jest on dostępny TU za kwotę przypomnę 14,80!

Dodatkowe informację:
- mój puder ważny jest do 12.2014
- przechowywać w temp. pokojowej

Pozdrawiam :*

42 komentarze:

  1. Ja testuję puder z Lily Lolo i jestem z niego zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. polecam :) za taką cenę warto mimo tych dwóch minusów!

      Usuń
  3. a próbowałaś Essence? :) tez jest fajny (mówię o tym transparentnym)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, właśnie nie :) jakoś się go bałam nie wiem dlaczego, poza tym co byłam skora go kupić to go zawsze nie było :(

      Usuń
  4. Mam starą wersję w innym opakowaniu, to jest fajniejsze, już zamówiłam dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ten magiczny proszek jedynie podrażnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest to czysty puder bambusowy? Bo są jeszcze z dodatkami. Ja mam z jedwabiem. Też jestem zadowolona! Kupiłam z przyjaciółką na pół opakowanie i z tej połowy, która mi przypadła od listopada do teraz zużyłam niecałe pół. :) Super wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusisz tym pudrem, kusisz!:-) Coś mi się wydaje, że jak tylko skończy mi się ten aktualny, zakupię bambusowy. Obserwuję oczywiście.:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na razie używam pudru w kamieniu, ale jak mi się skończy albo znudzi to zainteresuję się jakimś jasnym, sypkim. Fajna recenzja. :)

    A Justynko u mnie w porządku, ciągle choruję, ale jest już coraz lepiej. :) Szukam pracy i tak to życie płynie. :) Niebawem nowe posty, ostatnio zaniedbałam bloga, ale wracam do Was lada dzień. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja się chyba na bank skusze jeśli taki mat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę warto! :) użyłam go koło godziny 10 na krem i do tej pory buzia mi się nie świeci!

      Usuń
  10. przydałby mi się taki,bo mam strasznie tłustą cerę i ciągle sie swiece :D oj chyba zamówie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Efekt ducha :D To mi się spodobało:)
    Puder wygląda zachęcająco, ale od transparentnych wolę te z kolorkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nadal używam ten z kolorkiem, po prostu je mieszam :)

      Usuń
  12. czyli wart grzechu za taką cenę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. czekałam na tą recenzję z niecierpliwością i powiem Ci, ze mnie przekonałaś, a już za tą cenę byłoby grzechem go nie kupić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj powiem Ci, że sama się ciesze, że się do niego przekonałam!

      Usuń
  14. Bardzo fajna recenzja i puder, poleciałam go już mojej siostrze !:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No proszę! :) Ciekawy puder bambusowy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. chciałabym go wypróbować :) zbieram się i zbieram do zrobienia zamówienia z BU

    OdpowiedzUsuń
  17. łaaa 7 godzin!:D ale jak podkresla skorki to nie dla mnie :( bo i tak mam suchą skórę..

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo bym chciała kupić sobie ten puder bo słyszałąm o nim cuda

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę go sobie koniecznie kupić! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. 7 godzin?! Żaden puder, którego używałam nie zdziałał czegoś takiego! Chyba mnie przekonałaś1 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yhym :) na kremik Oeparol go nałożyłam i tyle działał :) sama jestem zaskoczona!

      Usuń
  21. nigdy o nim nie słyszałam, ale jak trzyma 7 godzin to muszę kupić.
    zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. jeszcze przenigdy nie miałam w swoich rękach nic z biochemii urody - póki co to nie mam ani pieniędzy ani czasu na prześledzenie ich oferty - ale po maturze trzeba będzie sobie jakoś osłodzić życie.

    OdpowiedzUsuń
  23. słyszałam o tym pudrze ...ja osobiście kocham puder z jadwigi.. ale jak ten mi się skończy chętnie zakupię i ten na wypróbowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam go kiedyś. tych samych minusów się dopatrzyłam. a i wysusza przy dłyższym stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hym hym hym moze to jest cos co i mnie uratuje z moja masakrycznie tłustą skórą

    OdpowiedzUsuń
  26. przeraza mnie to to ze suche naskorki podkreslaa

    http://weronikaszone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja go jeszcze nie kupiłam. Naprawdę nie wiem, co mnie jeszcze powstrzymuje przed zakupami na BU?

    OdpowiedzUsuń
  28. Myślę nad jego kupnem, szkoda tylko że tak pyli.

    OdpowiedzUsuń
  29. moja siostra ma problemy z tłustą cerą i też ciągle jej się świeci, po Twojej recenzji na pewno polecę jej ten puder, pierwszy raz o czymś takim słyszę, ale zainteresowałaś mnie !:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeśli będziesz nakładać puszkiem to nie będzie się osypywać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja również mam bardzo tłustą cerę i mimo iż puder jest dobry i fajnie stapia się z makijażem, to raczej nie kupię go drugi raz ponieważ bardzo przesuszał mi skórę, a suche skórki pojawiały się praktycznie na całej mojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...