Wszyscy mają Tisane, mam i ja!

Hej :)
Wiem, że trochę spóźnione, ale wszystkiego najlepszego kobietki! Mój Dzień Kobiet zaliczam do jak najbardziej udanych :). Dostałam piękną różę od swojego ukochanego (prezent od niego jest w drodze) także jak dostanę to zdradzę Wam co to takiego. A dziś dowiedziałam się, że wygrałam Elancyl Cellu Slim, także jak tylko odbiorę to zdam Wam relację czy kosmetyk warty swojej ceny i Waszej uwagi.


Ale przejdźmy do tematu notki - TISANE. Dostałam go od mamy, ponieważ jej marudziłam sporo na jego temat. Chciałam wersję w słoiczku i taką mam. Myślę, że każdy o nim słyszał i to wiele dobrego.
Obietnica producenta: Balsam wygładza, nawilża, odżywia szorstkie, spierzchnięte usta. Regeneruje naskórek ust uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć oraz opryszczki. Chroni usta przed niekorzystnym wpływem mrozu, wiatru, deszczu, słońca.
Składniki aktywne: ekstrakty ziołowe, miód, witamina E, olej z oliwek, olej rycynowy, wosk pszczeli.


Gdy go tylko otworzyłam i powąchałam wiedziałam, że znam ten zapach! Okazało się, że balsam już kiedyś był w moim posiadaniu. Tylko nie przykuwałam do tego aż takiej uwagi.
Balsam pachnie specyficznie, możemy wyczuć na pewno miód i ekstrakty ziołowe. Jeśli chodzi o stosowanie to nakładamy cienką warstwę na usta.
Od roku moim ulubieńcem był Carmex, ale nie radził sobie ostatnio za bardzo z moimi spierzchniętymi ustami. A po użyciu Tisane od razu widzę efekt! Moje usta są naprawdę nawilżone :).
Moim skromnym zdaniem ten balsam może stać się moim KWC!
Plusy:
+ nawilża usta
+ regeneruje
+ zapach (mnie osobiście odpowiada)
+ wydajny
+ chroni usta przed czynnikami atmosferycznymi
+ dość długo się utrzymuje na ustach
Minusy:
- nie odnotowałam :)


Balsam Tisane dostępny jest w aptekach, cena mojego wynosiła 9,50zł/pojemność 4,7g.

Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze :)
Pozdrawiam :)

42 komentarze:

  1. Moja koleżanka używa jest zachwycona tym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obecnie jest w promocji w Superpharm, więc chyba w końcu go kupię, bo mam go na oku już od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę nie ma minusów? No proszę, fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dzisiaj byłam w Biedronce i mieli :) taki 40cm patyk kosztuje 2,50

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy jeszcze nie testowałam Tisane, podobno jest bardzo fajna. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe co jeszcze wymyślą hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. w sumie chciałabym ten balsam ale nie wiem czy w aptece poprosić o "tisejn" czy "tisan" :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam niegdyś Tisane i uważam, że jest to bardzo dobry produkt.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem co tu dodać, dla mnie od lat znany kosmetyk nie niezbędny w kosmetyczce, kto nie próował niech śmiało kupuje w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  10. również go nie, posiadam ale chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że jest taki tani, jak tylko skończy mi się pomadka to lecę kupić Tisane!

    OdpowiedzUsuń
  12. O proszę, w jakiej szkole? :) U mnie kolejność jest odwrotna: w tym roku kończę studia, ale postanowiłam uzupełnić swoje wykształcenie jeszcze i o to :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z kolei poszłam do technikum ze względu na legitymację ;) Również Cosinus :)

    OdpowiedzUsuń
  14. cieszę się, że wpadłam na Twojego bloga, bo coś ciekawego w końcu wynajdę z kosmetyków ;) wypróbuję Tisane, nie słyszałam jeszcze o nim ale moje usta są w tak tragicznym stanie po tej zimie (nie wiem czemu bo używałam balsamów ochronnych :( ), że już próbuję wszystkich możliwych sposobów, nawet miodek nie pomógł ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz bardzo ciekawy blog :) bede zagladac czesciej : )
    Obserwuje i zapraszam do mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam nigdy Tisane... ale też nie mam jakichś problemów z ustami. może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To ja jestem chyba zacofana, bo nie dosyć, ze nie miałam, to nawet nie słyszałam ^^ Jest to tym bardziej dziwne, że mam bzika na punkcie basamów i pomadek do ust. Cena rewelacyjna, a opakowanie duże.
    Jak jest z dostępnością? Ja ich nigdzie nie widziałam, ale być może nie wiedziałam czego dokładnie szukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z dostępnością - w sensie, czy tylko w aptekach? czy np. w Rossmanie, albo drogeriach jest szansa znaleźć?

      Usuń
  18. Wiele słyszałam o tym balsamie, ale nie miałam okazji go miec ani testować :))
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdzieś chyba u przyjaciółki widziałam ten balsam, ale nigdy nie miałam okazji przetestować. może niedługo się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. wstyd sie przyznac ja jescze nie probowalam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję bardzo :)
    Oj, ja dzisiaj wstałam późno, ale pewnie gdybym obudziła się wcześniej, lepiej bym się czuła.

    OdpowiedzUsuń
  22. tisane najlepsze na suche usta!
    http://laggerfeld.blogspot.com/
    zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  23. dzięki, ja również zaczynam obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawy blog ;) Masz bardzo fajny gust. Polecam znajomym twojego bloga :)

    http://me-myself-and-i-carmel.blogspot.com/2012/03/in-your-head.html

    OdpowiedzUsuń
  25. może się skuszę ;). Fajny blog, dodałam do obserwujących.
    http://everything-looks-different.blogspot.com/ zapraszam
    CherryLady

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja tam nie lubię tisane, dla mnie przereklamowane... Nawilża gorzej niż Wibo, a regeneruje gorzej niż carmex :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Mmmm. świetne kosmetyki . ; > Muszęsobie sprawić coś podobnego . ; ) Świetna notka, wejdziesz do mnie <33 ? ; > http://cosmetics278.blogspot.com/

    + obserwuję, rewanż ? ; ]

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja używam balsamu do ust z Avonu. :)
    A oto jak zapleść taki warkoczyk: http://www.youtube.com/watch?v=jv_S7mlC0us&feature=relmfu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja miałam w sztyfcie i średnio byłam zadowolona... ale chyba z tą byłoby podobnie, bo moje usta raczej nie przepadają za takim składem, a dokładniej za woskiem pszczelim (wnioskuję to po tym, że mam taki balsam twardy do ciała o składzie: olej kokosowy, masło shea, wosk pszczeli i używałam go czasem do ust - też nie służył)

    OdpowiedzUsuń
  30. świetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja już raczej tego słynnego balsamu kolejny raz nie kupię :(( Nie znoszę, mimo wszystkich jego zalet, tego dłubania palcem w słoiczku. Działanie-rewelacja! Użytkowanie-beznadzieja :((

    OdpowiedzUsuń
  32. zgadzam się jest ganielny!! a zapach cud miód;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurcze ja chyba też muszę się się skusić na Tisane ;) A co do mojej odpowiedzi to powiem szczerze, że kiedy tylko przyszły otworzyłam je i zaraz chciałam wypróbować ... no i oczywiście tam wszystko co trzeba robię, przyciskam do paznokcia, a tu się nic nie odpija ! Byłam w szoku, ale potem przydusiłam dużo mocniej i wszystko wyszło no i jak na pierwszy raz to jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...