Projekt "Denko", czyli moje ostatnie zużycia :)

Hej dziewczyny :),


Pogoda jest tak fatalna, że nie chce się wychodzić z domu, a ja akurat w ten weekend mam szkołę ;(. Przy okazji muszę skoczyć po prezent dla mojej mamy, która jutro ma urodziny. Kupiliśmy jej z bratem i tatą blender, który bardzo chciała mieć więc pewnie będzie zadowolona.
Dziś chciałam Wam pokazać moje zużycia w tym miesiącu, jest ich dość mało, ponieważ moja mama powyrzucała moje puste opakowania i już nie było co do zdjęć.
Ale na pewno wspomnę o moim ukochanym żelu z Biedronki :).


1. Jako pierwsza do "odstrzału" pójdzie mgiełka wzmacniająca z Radical'a.
Co mówi producent?
Otóż jest to "wyjątkowo skuteczny preparat do włosów zniszczonych i wypadających, wymagających wzmocnienia i regeneracji. Starannie dobrane składniki aktywne - naturalny ekstrakt ze skrzypu polnego, prowitamina B5, wyciąg z zielonej herbaty, lnulina z cykorii - chronią przed szkodliwym działaniem środowiska zewnętrznego oraz doskonale wzmacniają i regenerują włosy, przywracając im jedwabistą gładkość i połysk".
Co sądzę ja?
Na mnie ten preparat absolutnie się nie sprawdził. Męczyłam go dość długo i czasami miałam już go dość i chciałam wywalić do kubła. Ale szkoda mi było tych 5zł, które wydałam na preparat. Jestem osobą dość oszczędną i nie lubię wyrzucać rzeczy. Mgiełka wydawało by się stworzona wprost dla mnie, ale jednak się nie polubiłyśmy. Jak me włosy mają tendencję do okresowego wypadania tak mają nadal. Nie zakupię więcej na pewno!


2.  Odżywka Eveline Twarde i lśniące jak diament
Według mnie jest to preparat godny polecenia! Nie tylko ze względu na cenę, ale i efekty jakie są zauważalne gołym okiem w moim wypadku. Paznokcie są twarde, nie łamią się i co najważniejsze są długie! Nigdy nie miałam większych problemów z moimi paznokciami, ale po kilku zabawach z tipsami i manicure hybrydowym straciły na zdrowiu :(. Dziś mogę powiedzieć z czystym sumieniem "WOW! Co za efekt!" :). Co prawda odżywka ma jeden minus - wysusza skórki, ale myślę że nie jest to aż taki problem, przynajmniej dla mnie!
Planuję kupić kolejną buteleczkę!




3. Tonik głęboko oczyszczający Pure System Yves Rocher
Kosmetyki z Yves Rocher zamawiam od niedawna, ale bardzo zaskoczyły mnie swoją jakością. Jako, że mam cerę tłustą i narzekam na rozszerzone pory, powstające niekiedy "niespodzianki" itp. postanowiłam, że muszę go wypróbować. Tonik jest w postaci żelu, dzięki temu jest bardzo wydajny! Dobrze oczyszcza, odświeża, łagodzi. Czy matuje dla mnie nie za dobrze. Nie zauważyłam by zapychał czy żeby wyskakiwały mi po nim "niespodzianki", więc jak dla mnie na plus!
Jego regularna cena to 27zł, ale często można załapać się na promocje np. te dla stałych klientów.
Czy zakupię ponownie?
Pewnie kiedyś tak, ale póki co chcę wypróbować czegoś nowego.


4. Płyn micelarny firmy Bourjois, dostępny w Rossmannie.
O nim pisałam już w notce "Moje KWC" i zdania do tej pory nie zmieniłam. Szybko i dokładnie zmywa makijaż nie podrażniając moich oczu, które są bardzo wrażliwe i potrafią przez tydzień łzawić gdy zastosuję zły preparat. Po tym nie miałam takich historii i za to zdobył moje uznanie między innymi. Poza tym kolejnymi plusami są wydajność i cena ok.13zł - to naprawdę niewiele przy takiej wydajności. Ja mam swój pół roku i dopiero teraz go kończę. No po prostu mogłabym tu nad nim wzdychać! :)
Kupię na pewno drugą butelkę, bo nie wyobrażam sobie aktualnie bez niego życia!



5. Żel do mycia twarzy Be beauty Massage Effect nawilżający.
Jak już wiecie zachwalałam go milion razy na swoim blogu i zachwalam dalej. Kupiłam już następne opakowanie i nie wyobrażam sobie bez niego życia! Jest naprawdę dobrym produktem za niewiarygodnie niską cenę. Wydajność może nie jest jakąś rewelacją, ale nie przeszkadza mi to. Ważne, że żel faktycznie nawilża, nie podrażnia, a wręcz łagodzi podrażnienia. Poza tym nie wyskakują mi po nim "niespodzianki" czy jak wolicie "wulkany", ma nie drażniący zapach i przyjemną konsystencję. Po prostu miłość od pierwszego użycia i długo przy nim jeszcze zostanę! :)

6. Dezodorant w atomizerze Beyonce Heat.
Ten zapach powoduje, że się rozpływam, a mój facet nazywa go "feromonem". Jest to jeden z moich ulubionych zapachów i mimo, że teraz mam inne to kiedyś do niego wrócę i to z miłą chęcią. Jest bardzo kobiecy i uwodzicielski. Może nie utrzymuje się długo, ale dla tego zapachu jestem w stanie zrobić wszystko! :) W sumie gdybym miała wybrać Naomi Campbell czy Beyonce to miałabym ciężki orzech do zgryzienia.



Poza tym chciałam się z Wami pochwalić moją wygraną w jednym konkursie na Facebooku.
Moją wygraną jest Primer łagodzący z firmy Colorscience pro. Jednak nie odpowiada mi, więc pewnie go sprzedam :(. A szkoda.


Dzięki za wszystkie gratulację i obiecuję jak najszybciej napisać dla Was recenzję byście nie musiały długo czekać.
Pozdrawiam :)

29 komentarzy:

  1. Ja uzywam wcierki z Radical z tej samej seri co ty, produkt naprawde poprawil stan moich wlosow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może wcierki lepiej działają, ale mgiełka nie podziałała :(

      Usuń
  2. mam wodę perfumowaną Beyonce Heat i jest bardzo trwała

    jeden z moich ulubionych słodziutkich zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem ciekawa tej mgiełki z Radical :D
    ależ ty masz świetne paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubie zapachy beyonce, a teraz jest nowy! :) musze koniecznie go wywąchać :)
    szkoda że wygrana nieprzypadła do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie jeszcze go nie obwąchałam :)

      Usuń
  5. Gratuluję denka :) micel z Bourjois to też moje KWC :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam odżywkę Eveline 8w1 i efekty widać dosłownie po kilku dniach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. i dzieki Tobie kupuje odzywke z eveline ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. ta odżywka do paznokci jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo osób chwali tę mgiełkę z Radical jednak ja też nie zauważyłam jakiś super zmian po niej..

    OdpowiedzUsuń
  10. odżywka i płyn muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odżywka- koniecznie muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem sporo tego :) Muszę wypróbować płyn micelarny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już wiem, że skorzystam z promocji w Rossmannie na Bourjois za bodajże 12 złotych a tym samym poratuję się po nieudanym podrażniającym Rimmelu :)
    Zapraszam do siebie :)
    http://covtrawiepiszczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo tego ;p Chętnie wypróbuję odżywkę ;D Wpadnij do mnie i jeśli mój blog ci się spodoba to zapraszam do obserwacji ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam tą odżywkę i micel :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa jestem tego żelu nawilżającego z BeBeauty ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo przydatny post:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja mama używa diamentowej odżywki i też jest zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze chwaliłam sobie Redical ale ten specyfik mnie również zawiódł. Kompletnie w żaden sposób nie zadziałał na włosy. Strata pieniedzy

    OdpowiedzUsuń
  20. efekt na paznokciach super:) na mnie też Radical nie działał! :D
    obserwujemy? ja już dodałam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też nie lubię wyrzucać kosmetycznych bubli, bo mam wrażenie, że wyrzucam pieniądze :/ Na szczęście większość z nich da się zużyć no. krem do twarzy jako krem do stóp. Jednak jak na razie nie znalazłam innego zastosowania mgiełek do włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo fajny blog :) obserwujemy?

    Pozdrawiam,
    modishYou

    OdpowiedzUsuń
  23. płyn micelarny rewelacja, zgadzam sie w 100 % ;) odżywkę jutro idę kupić bo moje paznokcie wołają o pomstę do nieba ;D

    a trampeczki kupiłam w markecie odzieżowym :) coś w stylu tych chińskich :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...