Pędzel z Essence + sposób na naturalne loki.

Hej :),
Wiem, że się to staję pomału nudne, więc powiem tylko, że nie przestajecie mnie zadziwiać :). Dziękuję!

W sobotę będąc z przyjaciółką na kawie zaszłyśmy do Natury - to już chyba taka tradycja. Moim celem stał się pędzel do pudru Essence. Słyszałam o nim wiele pochlebnych opinii, więc czemu by nie kupić. Zapłaciłam za niego albo 11,99 albo 12,99zł. Od razu jak przyszłam do domu musiałam go wypróbować.
Gdy wzięłam go w ręce zauroczyło mnie to, że jest bardzo poręczny i te kolorowe włosie. Zdziwiłam się trochę tym, że pędzel jest jakby spłaszczony, ale nie przeszkadza mi to w aplikacji pudru.


Pędzel jest bardzo miękki i nie zauważyłam by wypadały z niego jakieś włoski. Zobaczymy jak będzie dalej :). Póki co jestem bardzo zadowolona z zakupu. Naprawdę wart swojej ceny!


Przymierzam się do zakupu ich "kulki" :) Także kompletuję pędzelki z Essence! Bo pamiętajcie dziewczyny TAŃSZE nie znaczy GORSZE!

Wczoraj oczekując na mojego faceta musiałam czymś zabić nudę i stwierdziłam, że pobawię się włosami. I tak o to wzięłam kilka wsuwek, które miałam pod ręką i zaczęłam kręcić pojedyncze pasma włosów (ja podzieliłam na 6-7). Efekt wyglądał jak z teledysku "Zakręcona". Włosy miałam wilgotne, przez co lepiej się kręcą. Możecie je też przed spryskać np. spray'em do loków z Joanny.


Wzrok mojego taty gdy mnie zobaczył był bezcenny ;). Siedziałam w tych "skrętkach" koło 2-3 godzin.
Prawa strona bardziej mi się zakręciła niż lewa, ponieważ po prawej podzieliłam na więcej pasm. Efekty już prezentuję!


Chciałam początkowo zamazać swoją twarz, ale mój mężczyzna mnie namówił żeby tego nie robić ;). Także możecie podziwiać oryginalne foto.

Wczoraj odebrałam z paczkomatu olej z Vatiki kokosowy. Już dziś go zastosowałam na noc. Ale póki co chcę go poużywać dłużej by zobaczyć czy faktycznie działa. Także możecie się spodziewać za jakiś czas recenzji.

Pozdrawiam :)

33 komentarze:

  1. Kulkowy pędzelek Essence mam i uważam, że jest bardzo dobry. Oleju Vatika używam od ponad miesiąca i efekty bardzo mnie zaskoczyły. Na plus, oczywiście :) Po pierwszym użyciu widziałam różnicę! Szok!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny sposób na loczki, ja często zakręcam sobie na noc takiego jednego koczkoślimaczka na czubku głowy i rano mam włosy bardziej puszyste :))

    Mam z Essence pędzel jeszcze ze starej kolekcji do różu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się - tańsze nie znaczy gorsze, szczególnie jeśli chodzi o pędzelki essence;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny sposób na loki, ja zazwyczaj kręcę na papiloty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam ten sposób na loki, ale u mnie się nie sprawdza. Zaraz mi się włosy rozkręcają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne fale. Ja znam jeszcze jeden sposób - kiedyś robiłam sobie kłos na wilgotne włosy zaczynając niemalże od linii czoła. Też wychodzą fale i wyglądają dosyć naturalnie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, i chwała Ci za to, bo w końcu moje usta wyglądają normalnie :)
    U mnie zazwyczaj były widoczne jak nałożyłam sypki puder, na szczęście nie mam już tego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że nie odpowiedziałam wcześniej, ale poczta nie chciała mi się załadować. Odpisałam i przepraszam za opóźnienie :)

      Usuń
  8. Dokladnie, czasami nawet tansze znaczy lepsze! ;) Nie raz placi sie tylk oza firme... ;/ ladne wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem tu z polecenia Agi (Agusiak747) i nie żałuję :) Dołązam do grona obserwatorów :) Z olejku Vatika na pewno będziesz zadowolona, ja osobiscie go kocham :)! A loki robię identycznie! Na noc kilka "koczków" i rano fryzurka gotowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam ten sposób,sama tak czasem robię ;) Zgadzam się z Tobą,że za małe pieniądze nie znaczy,że gorsze ;)
    zapraszam do mnie z okazji jutrzejszego naszego święta dla moich czytelniczek 20%rabatu w sklepie internetowym Jadwiga ;)
    http://cherrylassie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. zaplatam w ten sposób włosy każdej nocy po umyciu bo chłopak bardziej lubi mnie w lokach a ja straciłam skręt po farbowaniu :)
    poza tym ja też na początku opierałam się przed pokazaniem twarzy ale w sumie nie piszemy tu nic zdrożnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! to jest dopiero "kobieca grafika" ;)) zamazywanie twarzy jest bez sensu-wszystko psuje :(( pozdr

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam z essence pędzel do różu, ale niestety szału nie robi. Poluję na kulkę do rozcierania, bo podobno jest szałowy!

    Ja mam inny sposób na "fale". W wilgotne włosy wcieram piankę do loków, robię dobieranego warkocza z samego szubka głowy do samego końca i idę spać. Rano układam włosy palcami i dodaje jeszcze trochę pianki. Efekt delikatnych fal gotowy. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Również obserwuję :)
    Właściwie to teraz mieszkam w Oławie, od sierpnia dokładnie. Przedtem przez kilka lat mieszkałam we Wrocławiu, a pochodzę ze Zgorzelca ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. znam ten sposób na loki, ale na moich włosach się nie sprawdzają:/

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam takie włosy że jak zrobię loki to po ok 30 minutach włosy już są proste ;p

    pozdrawiam i zapraszam do mnie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam same pędzle z Essence i je bardzo lubię :) Miłe w dotyku i tanie, czego chcieć więcej :) A i włosów nie gubią :)
    A loki fajne :D Moje włosy stać co najwyżej na fale... Strasznie nie lubią jak się je układa :P

    OdpowiedzUsuń
  18. sposob na loki, koniecznie musze przetestowac kiedys juz spotkalam sie z tym kurde no, ale trzeba wiac sie w garsc. Fajny blog :)
    Obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ha zgadzam sie zupelnie tez go posiadam, ale chce go pouzytkowac troche aby wystawic mu sumienna recenzje bo to dosc ciekawy i specyficzny kosmetyk :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardziej podobaja mi sie luźniejsze loki:) A co do vatiki to na pewno będziesz zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne loczki :p


    http://niezrpzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Super te loczki :D Ja też używam oleju z Vatiki, ale najpierw stosuję go na przeróżne sposoby, a dopiero (być może) jutro zamieszczę o nim recenzję, także zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja pędzli essence mam kilka więc używam, ale wolę dołożyć kilka zł i mieć fajniejsze w stylu hakuro :) A co do loków, ja prostuje więc usilnie staram się ich pozbyć :D

    http://alwaysthetallest.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. też ostatnio eksperymentuję z domowymi metodami robienia loków :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ja do pudru wolę większe pędzle :) ale kulkę mam i jest super!

    OdpowiedzUsuń
  26. Posiadam kulkowy pędzel z Essence i jestem zadowolona, lubię go:)

    A i cieszę się, że przekonałaś się do fioletu:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie polecam pędzli do makijażu ze sztucznego, barwionego włosia...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale śliczne kolory włosia, moje ulubione - i jak się sprawdza po prawie rocznym stosowaniu ?:)
    Też tak kręciłam włosy ale za mało podziałów zrobiłam i wyszło siano :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że nic się z nim nie dzieje! Prałam go milion razy, żaden włosek nie wypadł i nie stracił kształtu. Naprawdę fajny!

      Usuń
  29. Ja mam pędzel do kresek i kuleczkę, kurcze powiem Wam za kilka złotych mam całkiem fajne pędzelki. Włosie nie wypada, trzonek się nie rozkleja,ten do kresek cieniutki, precyzyjny jak dla mnie ok. Do pudru nie kupię bo mam inny ale kto wie co essence jeszcze zechce wprowadzić do asortymentu. Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...