Kremy do rąk, czyli ukojenie dla dłoni.

Z każdym dniem jestem coraz bardziej uśmiechnięta gdy wchodzę na bloga i widzę te statystyki i już 11 obserwujących. Wiem, że liczby te może nie są oszałamiające, ale dla kogoś kto zaczął dopiero pisać bloga każdy obserwujący, każde wejście, każdy komentarz to wielka radość!

Dzisiaj stwierdziłam, że zaprezentuje Wam moje kremy do rąk. "Kolekcja" składa się z trzech kremików.


1) To krem firmy GARNIER z alantoiną do rąk zniszczonych. Producent obiecuję, że skóra naszych dłoni będzie miękka i elastyczna. Pojemność kremiku to 100ml. Ja swój nabyłam na promocji w Rossmannie za około 6zł. Jeśli chodzi o skład to prezentuje się on tak:


Jak widzimy gliceryna jest na drugim miejscu, a jak już pisałam we wcześniejszej notce gliceryna powyżej 40% wyciąga wodę z organizmu. Czyli przy dłuższym stosowaniu nasze dłonie nie będą należały do najbardziej nawilżonych. Ja ten krem używam naprawdę sporadycznie, ale gdy przeczytałam kobiecie od Chemii Kosmetycznej skład kremu to się przeraziła. Jeśli chodzi o konsystencję to jest ona bardzo gęsta, koloru różowego.

 Moja ocena 5/10

2) Krem z firmy ZIAJA "Kokosowa terapia skóry i zmysłów". Jego pojemność to 80ml. Nie pamiętam niestety ceny za jaką go kupiłam. Producent obiecuję, że krem aktywnie pielęgnuje skórę, regeneruje ją, zmiękcza oraz wzmacnia paznokcie. Krem dość dobrze nawilża, szybko się wchłania. Jest dość gęsty. Jeśli chodzi o zapach to jak dla mnie jest za bardzo słodki. Jeśli chodzi o skład:

Jeśli chodzi o konsystencję:
Moja ocena 7/10.

3) Trzeci krem to firma L'Occitane en Provence z kolekcji Cherry Princess. Jest to moja nagroda w konkursie walentynkowym. Jego cena to 29,90zł (sklep internetowy). Krem ma śliczny zapach wiśni, który dość długo się utrzymuję. Jest w postaci żelu i wystarczy go naprawdę odrobina, by nasze dłonie były nawilżone. Krem wzbogacony jest masłem shea. Jego pojemność to tylko 30ml ;(. Zdjęcia składu nie udało mi się zrobić przez złe światło. Ale jeśli chodzi o konsystencję to wygląda tak:

Dałam go celowo więcej na rękę, ale naprawdę wystarczy 1/3 tego by nawilżyć całe dłonie.
Moja ocena 10/10!


W tygodniu postaram się zrobić notkę z lakierami :).
Pozdrawiam :*

9 komentarzy:

  1. najważniejsza jest ilość osob jakie wpadają i jakie wracaja niż liczba obserwatorów :))
    tak z warkoczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam żadnego, a lubię Floslek świetny jest i naprawdę nawilża:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadnego z tych jeszcze nie miałam, używam aktualnie Ziaja Kozie Mleko i Neutrogenę :) Czekam na lakiery! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. większość w aptece, a w Rossmannie można dostać pomadki i wazeliny z tego co ja u siebie widziałam, za resztą się jeszzcze nie rozglądałam, jak interesuje Cię więcej kosmetyków z tej firmy to zapraszam do sklepiku
    http://floslek.pl/index_sklep.php

    OdpowiedzUsuń
  5. A zastanawiałam się nad tym czerwonym z Garniera. No cóż, u nas dalej panuje jakieś dziwne przekonanie, że glicerynowe kremy do rąk są najlepsze :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię ten z Ziaji, a z garniera nie byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem baaaardzo ciekawa tego z L'Occitane! Ale czy one muszą tyle kosztować?! :((( pozdr

    OdpowiedzUsuń
  8. moj ukochany krem to oriflame krem do suchych dłoni.. wg mnie najlepszy jaki miałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten Garnier w czerwonej tubce jest jak na razie do tej pory najlepszym kremem do rąk jaki miałam...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...